BE    RU    EN

 Domaczewo

 

Krótka historia nadbużańskiego miasteczka

Historia tego miasteczka nie jest aż tak dawną, jak na przykład, sąsiedniego miasta nad Bugiem z polskiej strony - Sławatycz - którego historia jest o 300 lat starsza niż Domaczewa, czy miasta Kodeń, leżącego bliżej starożytnego Brześcia, które ma historię aż o 400 lat dłuższą. Tym niemniej również mamy coś do powiedzenia o naszej historii i o naszych miejscowościach ojczystych.

Podobnie jak i inni autorzy, którzy opisywali historię własnych wsi ojczystych albo miast, możemy zacząć od słów, że na terytorium, gdzie obecnie mieści się Domaczewo, ludzie mieszkali od dawnych czasów. Potwierdzają to krzemienne narzędzia znalezione przez autora tego artykułu blisko miasteczka. Wykopaliskowe prace archeologiczne na tym terenie nigdy nie były prowadzone (nadmieniamy naszym czytelnikom, że prowadzenie prac wykopaliskowych bez odpowiedniego zezwolenia jest zabronione przez państwo i może być karane według państwowego ustawodawstwa), z tego powodu trudno dokładnie powiedzieć kiedy pojawili się tu pierwsi ludzie, a wręcz jest to niemożliwe. Lecz wiemy, że na brzegach zachodniego Bugu istniały warunki dla dobrego bytu w tamtych czasach – blisko woda, ryby, wiele zwierząt w lasach itd. Możliwie, że archeologowie jeszcze powiedzą własne słowo o naszej historii.

Kiedy spojrzymy w ślad za wieloma naukowcami na bliższą nam historię, możemy powiedzieć, że nasza miejscowość leżała na terytorium osiedlania się plemienia Bużan, zwanych później Wołynianami (o których wspomina się w „Powieści minionych lat”). Nasz region nie jest już Polesiem, chociaż niektórzy etnografowie oraz historycy próbują uogólnić oraz rozciągać tę nazwę aż do Bugu, i nawet dalej po za nim.

Dawniej, za czasów feudalnych (IX–XIII w.) terytorium to, (tak zwana Ziemia Brzeska) stanowiło własność różnych księstw. Możliwie, że nasz region nie zawsze należał do jednego i tego samego księstwa - co Brześć. Najpierw (do ok. XI w.) był w składzie Ziemi Włodzimierskiej, później – jako część Ziemi Brzeskiej w podległości wasalnej Księstwa Kijowskiego. Lecz to było jeszcze wcześniej, nim powstały konkretne miasteczka i wsie. O niektórych osiedlach tych czasów historia nic nie wspomina.
Od XIII do XVI wieku nasza ziemia (razem z Podlasiem za Bugiem) należała już do terytorium Wielkiego Księstwa Litewskiego. To były czasy aktywnego pojawiania się niewielkich miast, miasteczek oraz wsi. Było to zwłaszcza widoczne wzdłuż Bugu, obok którego przechodził ważny szlak łączący Brześć ze starożytnym Chełmem – centrum Ziemi Chełmskiej. W taki właśnie sposób powstał Kodeń (na początku Tudeń), który znajduje się na północ od Domaczewa, Sławatycze - starszy sąsiad naszego Domaczewa, oraz Hanna i Włodawa - na południe od niego. Nasze terytorium leży gdzieś w środku tego szlaku. Mapy z XVI-XVII wieku, np. mapa WKL z 1613 r. - wykazują już kilka osiedli: - Pryłuki, Stradecz, Zbunin, Czersk – chociaż były też wsie w innym kierunku). W tych czasach pojawiają się kolonie niemieckie założone przez osadników luterańskich wyznania ewangelicko-augsburskiego, po obu stronach Bugu, którzy - jak wszystko na to wskazuje – odegrali później poważną rolę w rozwoju Domaczewa jako oddzielnego miasta. Jednakże o naszym miasteczku w tamtych czasach jeszcze się nie wspomina.

Domaczewo pojawia się na mapach XVIII wieku i stopniowo zaczyna nabierać znaczenia, przejawiającego się zwłaszcza po wybudowaniu kolei, która odpowiadała staremu szlakowi „Zabużańskiemu”, łączącemu Brześć z Chełmem. To był faktycznie tak znaczący rozwój Domaczewa, że niewiadomo, czy podobny będzie miał jeszcze kiedykolwiek miejsce. W XIX wieku Domaczewo było już centrum obwodu.

Do roku 1939 r. Domaczewo wchodzące w skład Polski było dość dużym wielokulturowym i wielo wyznaniowym miasteczkiem, można powiedzieć kurortem, do którego sanatorium (odznaczającym się czystą przyrodą, w otoczeniu lasów) przyjeżdżało odpocząć wielu Polaków z różnych części kraju. O Domaczewie pisano nawet w warszawskiej prasie. W tym czasie w Domaczewie była taka sytuacja, że w jednym miasteczku spokojnie mieszkali ludzie różnych narodowości i wyznań, a przy tym dość licznych – w tym: niemieccy osadnicy - luteranie (tzw. „Olędrzy”), którzy mieli własny kościół (kirchę), Żydzi - z synagogą w samym centrum Domaczewa, katolicy - ze swoim kościołem, prawosławni - z cerkwią, która również była w centrum miasta. Trzeba zaznaczyć, że w Domaczewie miało miejsce przechodzenie od prawosławia do wyznawców unickich, i na odwrót. Byli również protestanci-baptyści, którzy mieli własny dom modlitwy. Wszystkie te różnice nie przeszkadzały ludziom żyć i pracować wspólnie i dlatego Domaczewo kwitło, piękniało i cieszyło się uznaniem. Gdyby spojrzeć bliżej na te wszystkie wydarzenia, to historię Domaczewa należy postrzegać jako historię religii i współdziałania różnych wyznań, i możliwie, że w taki sposób będziemy rozpatrywać jego dzieje, kiedy będziemy pisać o szczegółach tych historycznych wydarzeń.

Taka sytuacja trwała do roku 1939, do zmiany granicy państwowej BSRR. W tym czasie wielu Żydów oraz Polaków wyjechało dalej do Polski, nie mając chęci mieszkać w składzie republiki socjalistycznej, a większość Niemców opuściła Domaczewo jeszcze w latach wcześniejszych, w czasach przesiedlania się do Syberii, gdzie mieszkają do dziś. Liczba mieszkańców znacznie się zmniejszyła.

Od roku 1940, już w składzie BSRR Domaczewo stało się centrum administracyjnym rejonu domaczewskiego. Były zbór luterski został przekształcony na pomieszczenie służbowe Armii przygranicznej. Właśnie z tego powodu w pierwsze dni wojny, 22 czerwca 1941 roku, kiedy Domaczewo zostało zajęte, zbór luterski w wyniku działań wojennych 24 korpusu czołgowego, został zniszczony. W czasie wojny uległa zagładzie społeczność żydowska Domaczewa i zniszczona została synagoga. Ponadto w Domaczewie zostało zorganizowane żydowskie getto, w którym zamordowano kilka tysięcy osób. Dzieci z domaczewskiego domu dziecięcego, w liczbie 54, zostały niedaleko rozstrzelane. Ogółem w miasteczku oraz rejonie zostało zamordowanych 3800 osób (świadczy o tym napis zrobiony po wyzwoleniu Domaczewa na jednym z byłych budynków więzienia niemieckiego, który został zachowany do naszych dni). O tym przypominają również pamiętne memoriały, pobudowane na miejscach tych wydarzeń.

Domaczewo zostało wyzwolone 23 czerwca 1944 roku. Po tych wydarzeniach już nie mogło rozwijać się w dawny sposób. W latach 60-ych rejon domaczewski został zlikwidowany i znalazł się w składzie rejonu brzeskiego, a będąc centrum byłego rejonu rozpoczął ciche życie małego miasteczka przy granicy, podobnie jak i inne miasteczka Związku Radzieckiego. Taka sytuacja trwała aż do wydarzeń historii najnowszej.

Likwidacja ZSRR, niepodległość Republiki Białorusi, nowe, jeszcze nieznane wolności, wolność podróży, środków masowego przekazu, wolność biznesu – wszystko to było charakterystyczne dla lat 90-ych. Zubożenie społeczeństwa, strata pieniędzy w banku oszczędnościowym, puste sklepy, talony, kupony, olbrzymie kolejki w sklepach, bezrobocie, sprzedaż własnych rzeczy na rynku – to też odzwierciedlało te czasy. Ludzie zaczynali wpadać do depresję oraz szukać spokoju w alkoholu, bądź oddawać się nowym metodom zarabiania pieniędzy, nawet jeżeli to było niezupełnie legalne.

Otwarcie przejścia granicznego sprzyjało temu – tani alkohol i szybkie zarobki „na granicy” przyciągały wielu ludzi, lecz nie sprzyjały rozwojowi kultury w Domaczewie. W tym czasie rosło nowe pokolenie ludzi, od którego w dużym stopniu miała zależeć przyszłość naszego miasteczka. Jednakże wszystko wygląda nie aż tak strasznie, jak to się wydaje. Domaczewo po cichu się trzyma i leczy rany. Powróciła do normalnej pracy cerkiew prawosławna (chociaż funkcjonowała w czasach radzieckich, lecz znajdowała się w dość szorstkich relacjach), został odnowiony stary kościół katolicki, w którym w czasach radzieckich było kino, kontynuuje pracę szkoła, biblioteka, szpital, poczta i inne instytucje użyteczności społecznej.

Co zaś wyniknie z tego wszystkiego w przyszłości – zależy od nas. Czy Domaczewo pozostanie na mapach Białorusi przez 50-100 lat? A może będzie głuchą wsią z jedną ulicą i 20 domami? Albo okaże się jednym z „opuszczonych osiedli”? A, być może na odwrót, odnowi się i rozkwitnie, jako - choć i nieduże - lecz kulturalne centrum? Wszystko to zależy od nas i tylko od nas, przecież mamy tu żyć, bo to jest nasza ziemia, nasza mała Ojczyzna.

 

 

(ń) Autor Aleksandr Awdiejuk

Tłumaczenie: W. Dacyka
 

Podczas wykorzystania obiwiązkowo podawajcie autora oraz tę stronę internetową. Wykorzystanie w innych celach pozwala się tylko oraz wyłącznie ze zgody autora.

 

 

Powróc         

 

Do głównej

 

 

Rambler's Top100 Рейтинг@Mail.ru Каталог TUT.BY Rating All.BY

W razie wykorzystania materiałów tej strony internetowej, obowiązkowo ma być zsyłka do niej

Opracowanie  oraz dyzajn strony internetowej:   © Prokopiuk I. (2006-2010)

www.domachevo.com